sobota, 10 września 2011

Lakiery na tapecie

Ostatnio udało mi się zapuścić moje godne pożałowania pazury ;) Może dlatego, że w pracy zaczęłam używać rękawiczek...

Dziś naszło mnie na czerwień.

Kolor Real red z Avonu. Stwierdzam, że to najpiękniejsza czerwień, jaką kiedykolwiek miałam i widziałam. Mam już drugą butlę, trzeba się zaopatrzyć w kolejną, bo niestety dość szybko gęstnieje... Ale za ten kolor jestem w stanie mu to wybaczyć ;)

I żeby nie było za mało rażówy:
Kolorki! Róż z Maxfactora,(704 Disco Pink), drugi jakiś no name ;)
Różowy też fenomenalny, jedna warstwa wystarczy! Mam jakąś miniaturkę, ostatnio byłam w drogerii o niego zapytać, ale już go nie ma ;( ale na Allegro chyba nadal dostępny. Trzyma się, jak na mnie, dłuuugo, nie robi się glut, a mam go już jakiś czas, no genialny.

Ja praktycznie zawsze kładę jedną warstwę, na moich miękkich paznokciach dwie się już nie trzymają... A jak traktuję ją różnymi specyfikami w pracy, myję naczynia to już w ogóle porażka. Jednak nie wyobrażam sobie nic na nich nie mieć ;)

3 komentarze:

  1. Wow I just discovered your blog and already love it! You have great style and are really inspiring to me. Definitely a new fan and a follower <3
    Pop up by my page if you get a chance
    xoxo Tamara
    www.theglamandglitter.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lovely red polish, you have pretty hands !
    follow me if you want to !

    Fashion and Cookies

    My Twitter

    OdpowiedzUsuń