poniedziałek, 5 września 2011

Pyszna fasolka po bretońsku

tutaj podane z gołąbkiem mojej jakże utalentowanej kulinarnie mamy, czyli wyzwanie dla układu pokarmowego ;)

Składniki:
- szklana namoczonej fasoli
- 3 duże pomidory
- kiełbasa wg. uznania
- mały kawałek (z)boczku ;)
- papryka
- cebula
- słoiczek koncentratu pomidorowegp
- kostka rosołowa (ja używam Bio- bez chemii!)
- sól, pieprz, majeranek, liścior laurowy (sztuk ~3), papryka ostra mielona, czosnek (świeży albo granulowany- mało)

A tak tworzę:
Fasolę wrzucam do wody, jakieś 2 litry? ;) I gotuję z kostką (kto chce, może pobawić się włoszczyzną, ja miałam lenia). W międzyczasie podsmażam boczek, kiełbasę, dodaję cebulę, potem pokrojone pomidory i paprykę. Potem dodaję koncentrat i przyprawy. Się smaży parę minut... Potem hops do fasoli z bulionem i gotować do konsystencji, która Wam pasuje. Ale im dłużej, tym jest pyszniejsze :)
Ot, cała filozofia, Ameryki chyba nie odkryłam :)


Ale palce (i talerz :D) lizać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz