piątek, 5 grudnia 2014

Recenzjum: The Body Shop krem do rąk Wild Rose

Chciałam się trochę dopieścić i na kosmetykizameryki.pl zakupiłam sobie

Krem do rąk, The Body Shop, Wild Rose.


Właściwie wybrałam inny, jednak nie mieli go na stanie i mój wybór padł na ten.
Kiedy go dostałam to trochę się zawiodłam, bo nie spodziewałam się dostać aż tak małej tubeczki, ale mój błąd, nie doczytałam, ze to tylko 30 ml :)

czwartek, 4 grudnia 2014

Bing bling, czyli folia transferowa na pazurki

Nie jestem żadną artystką, ale kiedy uda mi się trochę zapuścić paznokcie, to lubię sobie czasem z nimi poszaleć.

Od dłuższego czasu okrutnie podobają mi się "lustrzane paznokcie". Takie o:

from google.com

Długo szukałam metody, aby takie cudeńka stworzyć i w końcu, po godzinach spędzonych na googlu znalazłam jedną: folia transferowa.
Czym prędzej postanowiłam to wypróbować. Dostałam raz w prezencie dwa kolory: różowy i złoty. Jednak po pierwszej próbie zaniechałam kontynuacji, a dlaczego- opowiem na końcu, po moim małym tutorialu jak ową folię nakładać :)

środa, 3 grudnia 2014

Recenzjum: Garnier Płyn Micelarny 3w1

Miała być recenzja kremu, ale tytułowy bohater tak mnie zachwycił (spoiler!), że to o nim będzie dziś mowa :)

Czyli o Płynie Micelarnym z Garniera 3w1 do skóry wrażliwej.
Kupiłam w sumie po pozytywnych opiniach w Internecie. Chciał, nie chciał, dawno już mi się skończył płyn do zmywania makijażu, na OCM ostatnio nie mam cierpliwości, a zmywanie samym mydłem Alepp było uciążliwe.

Poprzednio posiadałam ten płyn z Biedronki, jednak- jak dużą część dziewczyn- bardzo mnie podrażniał, szczypanie czułam przez co najmniej 15 minut. A i zmywał dość średnio, sporo płatków szło. Generalnie męczarnia.

Nigdy na markę i jakieś specjalne właściwości nie zwracałam uwagi. Choć marzyła mi się Bioderma, ale to dość spory wydatek, a z szukaniem w internecie nie chciało mi się gimnastykować, w sumie po policzeniu za przesyłkę wcale tak dużej różnicy w cenie od tej sklepowej nie było. A Garnier był w sumie podawany jako zamiennik.

I tak pojawił się u mnie różowy maluszek :) Choć nie do końca maluszek, bo ma aż 400 ml. Kupiony w Tesco za 21,99.


piątek, 31 października 2014

Czym maluję się na co dzień

Znowu przerwa w blogowaniu, spowodowana lekkim przytłoczeniem przez pracę, nawet kiedy miałam czas to z racji, że pracuję w domu- po skończeniu pracy nie chciało mi się już siedzieć przed komputerem, ale kajam się i powracam ;)

Dziś chciałam Wam pokazać, czym najczęściej się maluję, jeśli wykonuję makijaż dzienny.
Oto dwa kosmetyki, bez których nie ruszę się z domu:

Korektor Maybelline AFFINITONE, odcień 02 NATURAL

To już kolejne moje opakowanie tego korektora, mój ulubieniec. Zaraz po tym z Healthy Mix z Bourjois, ale ten ma przewagę w cenie zwłaszcza, że staram się go kupować na przecenach. Ogólnie bardzo lubię płynne korektory.
Ładnie się utrzymuje, zasycha do matu, nie roluje, zakrywa sińce pod oczami i zaczerwienienia, z którymi mam największy problem.


sobota, 27 września 2014

Revlon COLORSTAY czyli mój pierwszy podkład

No... Może nie pierwszy, ale pierwszy tak "na poważnie".

Z podkładami moja historia jest krótka, ale burzliwa. Miałam ich kilka, bo przecież każda szanująca się kobieta powinna ;) Ale moje doświadczenia były tylko przykre, głównie ze względu na to chyba, że źle je dobierałam. Nie znam się na tym jednak (a mama charakteryzatorka sic!). Zawsze podkład "czułam" na skórze, miałam nieprzyjemne uczucie na twarzy i wrażenie, że jest potwornie tłusta, wygląda nienaturalnie. Dlatego przez wiele tych lat do poprawy wyglądu używałam tylko korektora, bez którego nie wyjdę na zewnątrz (o mojej podstawowej kolorówce napiszę wkrótce).

Jednak nadszedł czas i osobnik, dzięki któremu to się chyba zmieni!

Mowa o podkładzie Revlon Colorstay 24hrs do cery mieszanej i tłustej. Zakupiłam go trochę z duszą na ramieniu na jakimś gruponie (nie chciałam ryzykować kupując go po standardowej cenie) po recenzji jednej z dziewczyn na youtubie.


sobota, 13 września 2014

Nowości - BU i nie tylko

Kilka dni temu przyszła do mnie paczka z Biochemii Urody i znowu skusiłam się na kilka nowości.

Ogólnie to bardzo sobie chwalę ten serwis, przed zakupem wysłałam maila z zapytaniem i odpisali natychmiastowo. Potem zapytałam jeszcze raz o jeden już składnik i również ich odpowiedź bardzo mnie zadowoliła.

Jako pierwszą nowość przedstawiam Wam Krem regenerujący na naczynka.
Chciałam jakiś nowy krem na dzień i stwierdziłam, że spróbuję tego, bo przecież naczynka to moje drugie imię...


Po wymieszaniu byłam zachwycona, krem wygląda jak mus z mango! Pachnie też całkiem przyjemnie, jak na naturalny kosmetyk.


sobota, 6 września 2014

Nowa farba Garnier OLIA i jak tam moje włosy

Ostatnio znowu porzuciłam hennę na rzecz farby do włosów, ponieważ jednak wolę rozjaśniony kolor.

Padło teraz na Olię z Garniera, która jest bez amoniaku, czyli jakaś zdrowsza alternatywa.

źródło: agitomedia.pl


czwartek, 4 września 2014

Moja nowa święta trójca. Gloria - recenzja.

Jakiś czas temu poczyniłam w Auchan zakupy, natchniona opiniami znajomej.

Do koszyka wpadły mi trzy produkty Malwy. Maska do włosów- Regeneracja, Emulsja do włosów i Szampon do włosów przetłuszczających z pokrzywą.


Spodobały mi się już od pierwszego użycia i zapewne na dłużej zagoszczą w mojej łazience.

środa, 20 sierpnia 2014

Recenzja kremu AZELO/BHA

Przedstawiam Wam moje przemyślenia i rezultaty po ok. pół roku (z przerwą) stosowania mojego ulubieńca wszech czasów- kremu AZELO/BHA z Biochemii Urody.


Jak wykonać krem znajdziecie tutaj. Mój poprzedni post z kremikiem tutaj.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Zdobycze z second handu

Ponieważ mam pod blokiem bardzo fajny i duży SH zaopatruję się w ciuchy głównie w tym miejscu i ciągle czegoś mi przybywa, szafa coraz mniej mieści :)

Ogólnie kiedyś nie miałam szczęścia do znajdowania ciekawych rzeczy. Zawsze albo nieładne, za duże czy zniszczone... jednak ostatnio mam oko, co cieszy również Ukochanego, bo jemu też coś skapnie.

Oto zdobycze z ostatnich kilku miesięcy. Ostrzegam, duuużo zdjęć! Ciuszki upolowane dla Ukochanego pokażę w następnym poście :)


sobota, 2 sierpnia 2014

Ziaja PRO maska oczyszczająca

Niedawno stałam się posiadaczką maski z Ziaji PRO z glinką zieloną +mikro-dermabrazja.

Kilka razy ją już użyłam i chciałam się podzielić pierwszymi wrażeniami. Już dawno się koło niej kręciłam i w końcu los mi ją zesłał ;)



piątek, 11 lipca 2014

TAG domowy czyli Perfekcyjna Pani Domu :)

Oglądam sobie właśnie Youtube i tak stwierdziłam, że tag fajny, to sobie go zrobię, a co!
Filmików nie nagrywam, ale mój blog i piszę tu, co chcę ;)

To zaczynamy!

deviantart.com

czwartek, 3 lipca 2014

Rzutem na taśmę- świeże bułeczki!

Drugi post dziś, ale muszę :)

Właśnie wróciłam z biedronkowych zakupów, zobaczyłam na blogu Anwen dzisiejsze nowości i zaraz pobiegłam, bo Biedronę mam pod blokiem :)



Zdecydowałam się na Szampon suchy Batiste. Kiedyś go już miałam, kupiłam w Londynie, ale potem decydowałam się tylko na "miejscowe".  Kosztowały 10,99 zł za sztukę.

W tle koci zadek ;)

Wybrałam zapachy losowo, tropical i wild. Jak skończy mi się Isana- będą w sam raz. Już nie mogę się doczekać!

I kolejną rzeczą, którą wrzuciłam do koszyka był zestaw Vitalsss: tabletki + szczotka "tangleteezeropodobna". 14,99 zł.



Nowości kosmetyczne

W tym miesiącu pojawiło się na mojej półce trochę nowych produktów kosmetycznych i jeden nie-kosmetyczny ;)

Z góry przepraszam za jakość, ale nie mam chwilowo aparatu.




środa, 11 czerwca 2014

S.O.S. po opalaniu

W ostatnie dni dość intensywnie jeździłam na rowerze. A że pogoda słoneczna, zawsze ubierałam się w szorty i topy bez rękawków.

Tak jak codziennie stosuję krem z filtrem Vichy do twarzy tak o reszcie ciała nieroztropnie zapomniałam i niestety nabawiłam się lekkich oparzeń na udach. Wiadomo- najbardziej wystawione na słońce podczas jazdy. Przy okazji mam opaleniznę "na nurka", ale to tam pikuś ;)





środa, 4 czerwca 2014

Instrukcja do mojego ulubieńca- Krem rozjaśniający AZELO/BHA Biochemia Urody

 Ostrzegam, notka dłuuuga i dużo zdjęć.

Dziś przyszedł pocztą mój zestaw młodego chemika. Zamówienie złożyłam w piątek wieczorem i myślę, że szybko poszło z przesyłką.


Zestaw zawiera:
- olej tamanu
- olej jojoba
- zagęstnik
- witaminę B3
- kwas salicylowy
- azeloglicynę
- słoiczek biały na krem
- pojemniczek z miarką
- pipetkę
- bagietkę do mieszania
Wszystko, jak zawsze, ładnie, bezpiecznie i czysto zapakowane.




Kremik ucieram akurat dla mojej przyjaciółki, mojego jest jeszcze spoooro.

sobota, 24 maja 2014

Prosty i smaczny obiad- makaron z pesto

Pokaże Wam mój prosty przepis na zdrowy, smaczny i szybki obiad. Robię go kiedy nie mam dużo czasu lub kiedy mam lenia na gotowanie ;)

Potrzebujemy:


- makaron, najbardziej mi pasują świderki lub rurki, pełnoziarniste (lub nie)
- sos pesto, teraz użyłam czerwonego, ale zielony równie dobry, można dostać w Biedronce za ok. 5 zł
- orzeszki ziemne- garść; jeśli solone- nie solimy makaronu, jeśli bez soli to nie żałujcie jej w makaronie ;)
- 2-3 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek

wtorek, 20 maja 2014

Pierdołki

Z racji tego, że już czuję się o niebo lepiej, a pogoda jest cudowna, postanowiłam zrobić z mamą mały wypad na miasto.

Po smacznym naleśniku w Manekinie poszłyśmy w stronę sklepów z tkaninami. Dlaczego- opowiem później.

W trakcie dojrzałyśmy między budynkami sklep o chwytliwej nazwie Kik. Moja mama cała podniecona, bo "te sklepy były w Niemczech!" i że mają wszystko i niedrogo, mają też system zakupów, gdzie wybiera się tylko kody produktów, a wszystko dostajemy przy kasie z magazynu.
Oczywiście to Polska i sklep działał jak każdy inny. Chociaż to nawet dobrze, ja lubię wszystko sobie pomacać ;)

I faktycznie- niedrogo. Jakościowo średnio, ale za tą cenę na moje bardzo w porządku. No i jest wszystko- ciuchy, bielizna, buty, akcesoria do kuchni, łazienki, dla dzieci itd.

Wyszłam z zakupami nieco powyżej 30 zł. Lubię :) Szkoda, że ten sklep tak daleko. A może to i dobrze...



Spodnie dla Ukochanego, do polatania "wokół domu". Normalnie pewnie bym nie wzięła, bo ABSOLUTNIE nie kumam rozmiarówki i fasonów męskich spodni, ale za tę cenę mogłam zaryzykować zakup "na oko".


poniedziałek, 19 maja 2014

Być kobietą... Nasze problemy

Dziś rano obudziłam się z przykrą niespodzianką- zakażenie dróg moczowych. Pewnie większość kobitek wie, co to, bo matka natura tak nas zbudowała, że jesteśmy na to narażone, mimo higieny i dbania o siebie. Czym prędzej pobiegłam do apteki.



Dolegliwość ta nawiedza mnie od kilku lat mniej więcej raz w roku. Całe szczęście w łagodnej wersji, "tylko"z pieczeniem i chodzeniem do WC co 15 min...
Duet powyżej plus wygrzanie pod kołdrą i bawełniane gacie ;) pomaga mi się wyleczyć już w dwa dni. Jednak nie zmienia  to faktu, że trzeba się przemęczyć.

Może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na to dziadostwo?

Wiem, że dobra jest żurawina, ale nie mam po prostu siły iść po jakiś specyfik, ledwo do apteki pod blokiem doszłam.

Idę zaparzyć sobie herbatkę, leżeć i nadrobić serialowe zaległości ;)

XOXO

sobota, 17 maja 2014

Aktualna pielęgnacja włosów, podsumowanie, przemyślenia

Od jakiegoś czasu jestem "trochę" włosomaniaczką. Trochę ponieważ nie jestem systematyczna, za co się nie lubię.

Jestem na etapie zapuszczania włosów- obecnie sięgają mi ok. 2-3 cm poniżej zapięcia stanika.
Mój kolor to zawsze był, jest i (chyba :P) będzie rudy. Mój naturalny kolor to ciemny blond (przynajmniej był taki ok. 9 lat tamu).

Tak włosy prezentują się teraz:

Dopiero teraz widzę, jak są nierówne...
Aktualnie mam na głowie hennę (nie pierwszy raz) Khadi z amlą i jantropią (tę akurat po raz pierwszy). Wcześniej była to Hna z Elda. TUTAJ kiedyś o niej pisałam. Możecie tam też zobaczyć ówczesną długość i kondycję moich włosów.

wtorek, 13 maja 2014

Powrót- moja pielgnacja twarzy

Po dłuuugiej przerwie wracam do pisania bloga ;)


Na początek chciałam opisać moją aktualną pielęgnację twarzy, bo duuużo się zmieniło i to na lepsze.

Moja cera jest tłusta (a nawet megatłusta- na tych taich zielonych recznikach papierowych odbija się ciemny ślad :O) z rozszerzonymi naczynkami, wągrami i zaskórnikami. Te dwa ostatnie najbardziej lubią moje czoło i brodę.

Zanim wzięłam się za poniższą pielęgnację- używałam drogeryjnych, czasem aptecznych kosmetyków- z marnym rezultatem. Zdażało mi się też czasem iść spać w makijarzu (o ja okropna!)
Postamowiłam cos z tym zrobić i postawiłam głównie na naturalną pielęgnację, dzięki czemu udaje mi się doprowadzić do dobrego stanu.


Codziennie


Zmywanie twarzy OCM


Metoda, którą kontynuuję już ponad pół roku.
Najlepiej zmywa makijaż (zwłaszcza, że ostatnio lubię kreski eyelinerem i to działa na niego najlepiej), ładnie czyści.
Używami mieszanki:
ok. 40% olejku rycyniwego
10-20 % oleju z kocanki
resztę zalewam oliwą z oliwek. Mam też oliwkę hipp, wleję, jak się mi skończy buteleczka.
Po tym myję buzię