sobota, 24 maja 2014

Prosty i smaczny obiad- makaron z pesto

Pokaże Wam mój prosty przepis na zdrowy, smaczny i szybki obiad. Robię go kiedy nie mam dużo czasu lub kiedy mam lenia na gotowanie ;)

Potrzebujemy:


- makaron, najbardziej mi pasują świderki lub rurki, pełnoziarniste (lub nie)
- sos pesto, teraz użyłam czerwonego, ale zielony równie dobry, można dostać w Biedronce za ok. 5 zł
- orzeszki ziemne- garść; jeśli solone- nie solimy makaronu, jeśli bez soli to nie żałujcie jej w makaronie ;)
- 2-3 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek

wtorek, 20 maja 2014

Pierdołki

Z racji tego, że już czuję się o niebo lepiej, a pogoda jest cudowna, postanowiłam zrobić z mamą mały wypad na miasto.

Po smacznym naleśniku w Manekinie poszłyśmy w stronę sklepów z tkaninami. Dlaczego- opowiem później.

W trakcie dojrzałyśmy między budynkami sklep o chwytliwej nazwie Kik. Moja mama cała podniecona, bo "te sklepy były w Niemczech!" i że mają wszystko i niedrogo, mają też system zakupów, gdzie wybiera się tylko kody produktów, a wszystko dostajemy przy kasie z magazynu.
Oczywiście to Polska i sklep działał jak każdy inny. Chociaż to nawet dobrze, ja lubię wszystko sobie pomacać ;)

I faktycznie- niedrogo. Jakościowo średnio, ale za tą cenę na moje bardzo w porządku. No i jest wszystko- ciuchy, bielizna, buty, akcesoria do kuchni, łazienki, dla dzieci itd.

Wyszłam z zakupami nieco powyżej 30 zł. Lubię :) Szkoda, że ten sklep tak daleko. A może to i dobrze...



Spodnie dla Ukochanego, do polatania "wokół domu". Normalnie pewnie bym nie wzięła, bo ABSOLUTNIE nie kumam rozmiarówki i fasonów męskich spodni, ale za tę cenę mogłam zaryzykować zakup "na oko".


poniedziałek, 19 maja 2014

Być kobietą... Nasze problemy

Dziś rano obudziłam się z przykrą niespodzianką- zakażenie dróg moczowych. Pewnie większość kobitek wie, co to, bo matka natura tak nas zbudowała, że jesteśmy na to narażone, mimo higieny i dbania o siebie. Czym prędzej pobiegłam do apteki.



Dolegliwość ta nawiedza mnie od kilku lat mniej więcej raz w roku. Całe szczęście w łagodnej wersji, "tylko"z pieczeniem i chodzeniem do WC co 15 min...
Duet powyżej plus wygrzanie pod kołdrą i bawełniane gacie ;) pomaga mi się wyleczyć już w dwa dni. Jednak nie zmienia  to faktu, że trzeba się przemęczyć.

Może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na to dziadostwo?

Wiem, że dobra jest żurawina, ale nie mam po prostu siły iść po jakiś specyfik, ledwo do apteki pod blokiem doszłam.

Idę zaparzyć sobie herbatkę, leżeć i nadrobić serialowe zaległości ;)

XOXO

sobota, 17 maja 2014

Aktualna pielęgnacja włosów, podsumowanie, przemyślenia

Od jakiegoś czasu jestem "trochę" włosomaniaczką. Trochę ponieważ nie jestem systematyczna, za co się nie lubię.

Jestem na etapie zapuszczania włosów- obecnie sięgają mi ok. 2-3 cm poniżej zapięcia stanika.
Mój kolor to zawsze był, jest i (chyba :P) będzie rudy. Mój naturalny kolor to ciemny blond (przynajmniej był taki ok. 9 lat tamu).

Tak włosy prezentują się teraz:

Dopiero teraz widzę, jak są nierówne...
Aktualnie mam na głowie hennę (nie pierwszy raz) Khadi z amlą i jantropią (tę akurat po raz pierwszy). Wcześniej była to Hna z Elda. TUTAJ kiedyś o niej pisałam. Możecie tam też zobaczyć ówczesną długość i kondycję moich włosów.

wtorek, 13 maja 2014

Powrót- moja pielgnacja twarzy

Po dłuuugiej przerwie wracam do pisania bloga ;)


Na początek chciałam opisać moją aktualną pielęgnację twarzy, bo duuużo się zmieniło i to na lepsze.

Moja cera jest tłusta (a nawet megatłusta- na tych taich zielonych recznikach papierowych odbija się ciemny ślad :O) z rozszerzonymi naczynkami, wągrami i zaskórnikami. Te dwa ostatnie najbardziej lubią moje czoło i brodę.

Zanim wzięłam się za poniższą pielęgnację- używałam drogeryjnych, czasem aptecznych kosmetyków- z marnym rezultatem. Zdażało mi się też czasem iść spać w makijarzu (o ja okropna!)
Postamowiłam cos z tym zrobić i postawiłam głównie na naturalną pielęgnację, dzięki czemu udaje mi się doprowadzić do dobrego stanu.


Codziennie


Zmywanie twarzy OCM


Metoda, którą kontynuuję już ponad pół roku.
Najlepiej zmywa makijaż (zwłaszcza, że ostatnio lubię kreski eyelinerem i to działa na niego najlepiej), ładnie czyści.
Używami mieszanki:
ok. 40% olejku rycyniwego
10-20 % oleju z kocanki
resztę zalewam oliwą z oliwek. Mam też oliwkę hipp, wleję, jak się mi skończy buteleczka.
Po tym myję buzię