poniedziałek, 19 maja 2014

Być kobietą... Nasze problemy

Dziś rano obudziłam się z przykrą niespodzianką- zakażenie dróg moczowych. Pewnie większość kobitek wie, co to, bo matka natura tak nas zbudowała, że jesteśmy na to narażone, mimo higieny i dbania o siebie. Czym prędzej pobiegłam do apteki.



Dolegliwość ta nawiedza mnie od kilku lat mniej więcej raz w roku. Całe szczęście w łagodnej wersji, "tylko"z pieczeniem i chodzeniem do WC co 15 min...
Duet powyżej plus wygrzanie pod kołdrą i bawełniane gacie ;) pomaga mi się wyleczyć już w dwa dni. Jednak nie zmienia  to faktu, że trzeba się przemęczyć.

Może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na to dziadostwo?

Wiem, że dobra jest żurawina, ale nie mam po prostu siły iść po jakiś specyfik, ledwo do apteki pod blokiem doszłam.

Idę zaparzyć sobie herbatkę, leżeć i nadrobić serialowe zaległości ;)

XOXO

1 komentarz:

  1. Szybkiego powrotu do zdrowia :-) I Miłego leniuchowania przy serialach :-))

    OdpowiedzUsuń