wtorek, 13 maja 2014

Powrót- moja pielgnacja twarzy

Po dłuuugiej przerwie wracam do pisania bloga ;)


Na początek chciałam opisać moją aktualną pielęgnację twarzy, bo duuużo się zmieniło i to na lepsze.

Moja cera jest tłusta (a nawet megatłusta- na tych taich zielonych recznikach papierowych odbija się ciemny ślad :O) z rozszerzonymi naczynkami, wągrami i zaskórnikami. Te dwa ostatnie najbardziej lubią moje czoło i brodę.

Zanim wzięłam się za poniższą pielęgnację- używałam drogeryjnych, czasem aptecznych kosmetyków- z marnym rezultatem. Zdażało mi się też czasem iść spać w makijarzu (o ja okropna!)
Postamowiłam cos z tym zrobić i postawiłam głównie na naturalną pielęgnację, dzięki czemu udaje mi się doprowadzić do dobrego stanu.


Codziennie


Zmywanie twarzy OCM


Metoda, którą kontynuuję już ponad pół roku.
Najlepiej zmywa makijaż (zwłaszcza, że ostatnio lubię kreski eyelinerem i to działa na niego najlepiej), ładnie czyści.
Używami mieszanki:
ok. 40% olejku rycyniwego
10-20 % oleju z kocanki
resztę zalewam oliwą z oliwek. Mam też oliwkę hipp, wleję, jak się mi skończy buteleczka.
Po tym myję buzię



Mydłem ALEPP 30%


Po wyczytaniu opinii na innych blogach- zawsze. Śmierdzi jak stare skarpety, ale ładnie myje buzię.
Niestety nie daje nawilżenia.


Hydrolat z liści oczaru Biochemia Urody


Również z polecenia. Kiedy również go miałam- stara wersja chyba ładniej pachniała, ale nie szkodzi. Koi moją buzię.
Wcześniej używałam Kocanki, również bardzo fajny, ale trochę śmierdział i zmieniłam na powyższy.



Na sam koniec codziennej pielęgnacji


Krem rozjaśniający AZELO / BHA Biochemia Urody


Mój wybawca i cudotwórca! Zniwelował moje zaskórniki i wypryski na czole i policzkach niemal do zera. Kocham najszczerzej.
Stosowałam go ok. 2 miesiace temu, jednak kiedy mi się skończył- trochę z lenistwa zakupiłam produkt apteczny, a właściwie dwa: Iwostin krem na niedoskonałości i do kompletu żel do mycia twarzy. Krem stosowałam rano i wieczorem, żel tylko rano.
Wszystko, co wyleczyłam AZELO- powróciło, wydaje mi isę, że nawet bardziej. Krem niby matujący, a świeciłam się jak wiadomo co komu i kiedy... NIE NIE NIE.




Kilka razy w tygodniu

Peeling enzymatyczny Perfecta


Przyznam się, że zakupiłam go dopiero dzisiaj. Jutro zamierzam wypróbować i stosować 2 razy w tygodniu.
Wcześniej miałam Peeling enzymatyczny z BU. Bardzo dobry, jednak jest go mało i chciałam spróbować czegoś łatwiej dostępnego. Puste opakowanie:




Tonik z kwasem PHA 6% Biochemia Urody


Również jeszcze nie używałam. Zakupiony za namową znającej temat kuzynki ;) Mimo cudotwórczego działania kremu nie mogę poradzić sobie z brzydkimi wągrami na brodzie. Mam nadzieję, że tonik coś na to zaradzi.
Zamierzam używać co dwa dni albo nawet codziennie, zobaczymy.


Maseczka z zieloną glinką Fitokosmetik




"Ruska" maseczka ;) Oczywiście z Ukrainy. Bardzo fajna, lubię skórę po jej użyciu, jest matowa i oczyszczona. Muszę zaopatrzyć się w kolejne opakowanie.


Maseczki Ziaji


Ogólnie lubię wszelkie glinkowe maseczki, matują, oczyszczają i uspokajają moją skórę.
Te lubię również za zapach, konsystencję i cenę ;) Używam raz lub dwa w tygodniu.

Od czasu do czasu nakładam też maseczkę z Avonu, jakaś marokańska glinka (nie mam zdjęcia), w czerwonej tubce. Działa fajnie, a pachnie- rewelacja!


No i postanowienie, którego od paru miesięcy trzymam się zawsze: wycieram twarz TYLKO I WYŁĄCZNIE papierowym ręcznikiem, a nie, jak wcześciej- czym popadnie (brrrrrr!). Główną tego zaletą chyba właśnie jest ZERO ropnych wyprysków, nawet przed okresem. Może nie pojawiały się zbyt często, ale były bolące i długo się goiły, zostawiając małego siniaczka pod skórą (a nie wyciskałam ich broń Boże!).


Wkrótce opiszę moją pielęgnację włosów i kosmetyki do makijarzu :)


XOXO

2 komentarze:

  1. sporo tego masz :D. wycieranie twarzy papierowym ręcznikiem? dobry pomysł, sama spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, proszę już myślałam, że nie wrócisz do swojego bloga.
    Miła niespodzianka ;p

    OdpowiedzUsuń