czwartek, 3 lipca 2014

Rzutem na taśmę- świeże bułeczki!

Drugi post dziś, ale muszę :)

Właśnie wróciłam z biedronkowych zakupów, zobaczyłam na blogu Anwen dzisiejsze nowości i zaraz pobiegłam, bo Biedronę mam pod blokiem :)



Zdecydowałam się na Szampon suchy Batiste. Kiedyś go już miałam, kupiłam w Londynie, ale potem decydowałam się tylko na "miejscowe".  Kosztowały 10,99 zł za sztukę.

W tle koci zadek ;)

Wybrałam zapachy losowo, tropical i wild. Jak skończy mi się Isana- będą w sam raz. Już nie mogę się doczekać!

I kolejną rzeczą, którą wrzuciłam do koszyka był zestaw Vitalsss: tabletki + szczotka "tangleteezeropodobna". 14,99 zł.





Moja oryginalna już się wysłużyła, wyblakła, choć nie ukrywam- nadal się sprawdza. Wielkość i kształt mają taki sam:




Ale nowa to nowa ;) Jednak czuć, że to podróbka, bo jest odrobinę mniej delikatna i bardziej się elektryzuje. Ale za tę cenę? No i same tabletki z chęcią pożrę, bo zaczynam być na kuracji ziołowej (piję na razie skrzyp).
A szczotkę może oddam Kitce? ;)




4 komentarze:

  1. pewnie sięda, zobacze jeszcze ;)

    aa też poluje na togo niby tangle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważaj latem na skrzyp, podobno ma działanie fotouczulające. :)

    Masz uroczego kotka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczaki nie wiedziałam :O Ograniczyłam go do paru kubków na tydzień...

      Usuń
  3. No nie wiem, czy Kitka polubi tą szczotkę, na razie wygląda na nieco zdziwioną ;D
    Ja piję pokrzywę :) skrzyp na razie leży w szafce ;)

    OdpowiedzUsuń