środa, 20 sierpnia 2014

Recenzja kremu AZELO/BHA

Przedstawiam Wam moje przemyślenia i rezultaty po ok. pół roku (z przerwą) stosowania mojego ulubieńca wszech czasów- kremu AZELO/BHA z Biochemii Urody.


Jak wykonać krem znajdziecie tutaj. Mój poprzedni post z kremikiem tutaj.

Krem stosują jeszcze dwie moje znajome i to ich przemyślenia:

"Ładnie pachnie, jest miły w dotyku, a skóra po użyciu gładka, nie świeci się... Ale nie używam codziennie, muszę wyrobić sobie nawyk - walczę."

"Krem jeszcze nie do końca pozbył się zaskórników tak, jak bym chciała, ale od czasu stosowania nie pojawiają się u mnie bolące podskórne wypryski. Zaskórniki na nosie zmniejszyły się."


I ja również zauważyłam brak bolących gulek, które u mnie potrafiły "kwitnąć" kilka miesięcy (powstawał podskórny siniak mimo, że nie wyciskałam i nie podrażniałam).

Czoło również jest w normie po nieszczęsnym doświadczeniu z Iwostinem. Pytałam kosmetyczki niedawno, o co chodziło. Odpowiedziała jednym słowem: chemia. Skóra przyzwyczaiła się do naturalnej pielęgnacji (i bardzo dobrze!), więc na "sztuczny" krem zareagowała odwrotnie do oczekiwań.

Oto moja skóra przed kremem:

Czoło po ok. dwóch tygodniach po Iwostinie. Tu tego aż tak nie widać, ale krostek było bardzo dużo.
Zaskórniki na policzkach i nosie.
Broda to moja największa zmora! Widać tu też brzydkie grudki na policzkach.
A tu po dwumiesięcznym stosowaniu AZELO:
Krostek o wiele mniej, jeśli coś już się pojawi- delikatnie i bezproblemowo usuwam :)
Wągry na nosie się zmniejszyły. To też zasługa (tak mi się wydaje) peelingu z Ziaji. Na policzkach brak krostek!
Nad brodą muszę jeszcze popracować, bo zaskórniki tam są baaardzo oporne :( 
W sumie na zdjęciach nie wiem, czy widać różnicę. Ale ja widzę :) Skóra również nie przetłuszcza się tak bardzo.

Mam nadzieję, że buzia nie przyzwyczai się jeszcze do kremu, bo wtedy nie wiem, co pocznę!

2 komentarze:

  1. U mnie również poprawa, ale czekam na ten moment, gdy w ogóle nie będę miała problemów z cerą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, trochę się modlę, żeby to "przyszło z wiekiem", ale na razie nie chce :)

      Usuń