wtorek, 12 sierpnia 2014

Zdobycze z second handu

Ponieważ mam pod blokiem bardzo fajny i duży SH zaopatruję się w ciuchy głównie w tym miejscu i ciągle czegoś mi przybywa, szafa coraz mniej mieści :)

Ogólnie kiedyś nie miałam szczęścia do znajdowania ciekawych rzeczy. Zawsze albo nieładne, za duże czy zniszczone... jednak ostatnio mam oko, co cieszy również Ukochanego, bo jemu też coś skapnie.

Oto zdobycze z ostatnich kilku miesięcy. Ostrzegam, duuużo zdjęć! Ciuszki upolowane dla Ukochanego pokażę w następnym poście :)




Bluzki, sweterki...

Lekko prześwitująca z podwijanymi rękawkami. Mamie znalazłam podobną, ale kremową. Atmosphere.
Szara, z lekko przezroczystym, wzorzystym przodem. Również Atmosphere.
Milutka turkusowa bluza. Dorothy Perkins.
Fioletowa bluzka- zwyklaczek, ale spodobał mi się kolor!
Dość ciekawy nietoperz. Na początku się wahałam, bo trochę nie mój styl, ale materiał jest bardzo porządny i w końcu wylądował na wadze.
Biały sweterek basic F&F.
 Strasznie miły materiał! Szara 3/4.
 Letni top z czachą :D W sam raz do szortów.
Zeberka. Lubię takie jesienią. Atmosphere.
 Ciemnoturkusowy (tu wyszedł niebieski) top, lekko prześwitujący.
 Luźny top w grochy. Ogólnie na metce jest rozmiar 40, ale dla mnie jest idealny ;)
 Długi sweterek z zającem (?).
Wygodny sweterek ze srebrną nitką.

Żakiety

 Różowy żakiecik, jestem z niego dumna :) Wszyłam tylko haftki z przodu jako zapięcie.
Szary żakiet na większe wyjścia. Ma bardzo ładny krój.

Sukienki

 Lekka, zwiewna, prawie nie czuć, że ją mam na sobie. W sam raz na aktualne upały!
 Kwiecista. Atmosphere.
 Jedna z moich ulubionych. Uwielbiam kropki! Wygląda uroczo.
"U cioci na imieninach" ;) Skróciłam ją ok. 10 cm. W sam raz na bardziej uroczyste wyjścia. Ładnie podkreśla sylwetkę!

Spodnie
Ogólnie spodnie znaleźć najtrudniej. Zwłaszcza w rozmiarze 34-36. Większość to dzwony lub większe rozmiary. Dlatego byłam uradowana, kiedy znalazłam te dwie pary jeansów:
 Denim CO. Lubie ciemne rurki, bo do wszystkiego pasują.
Pull&Bear. Jedynie o ja głupia sprzątałam w nich łazienkę i powstała plama od wybielacza :( Zadziałałam nim potem na przodach i trochę się zmniejszyła...
Spodenki safari (przepraszam za gnieciuchy, ale zaraz idą do pralki). Bardzo fajnie wyglądają z brązowym cienkim paseczkiem!

To by było na tyle. A Wam zdarza się wstępować do SH? Bo moim zdaniem na prawdę warto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz