czwartek, 4 września 2014

Moja nowa święta trójca. Gloria - recenzja.

Jakiś czas temu poczyniłam w Auchan zakupy, natchniona opiniami znajomej.

Do koszyka wpadły mi trzy produkty Malwy. Maska do włosów- Regeneracja, Emulsja do włosów i Szampon do włosów przetłuszczających z pokrzywą.


Spodobały mi się już od pierwszego użycia i zapewne na dłużej zagoszczą w mojej łazience.


Szampon pokrzywowy



Bardzo dobrze myje włosy. Zauważyłam, że trochę mniej mi się przetłuszczają, mogę myć co 1,5-2 dni, a nie jak zazwyczaj- codziennie. Chciałam go używać na zmianę z czymś delikatnym (Hipp), ale na razie nie czuję takiej potrzeby. W sumie bezslsowy szampon mi się skończył i nie spieszno mi do Rossmana. Zapach ma taki chemiczno-ziołowy, standardowy, przypomina szampony babci ;)



Skład ma prosty, bez szału, ale może to i plus. Pokrzywa na piątym miejscu.
No i cena- jak wszystkie tu obecne- bardzo miła, bo około 4 zł.

Emulsja do włosów


Wpadła mi w rękę dość "niechcący", ponieważ wcześniej o niej nie słyszałam. Zauważyłam ją, kiedy rozglądałam się za maseczką. Spojrzałam na cenę, również 4-5 zł i myślę sobie, że co mi tam. Hyc do koszyka. niepozorna ta buteleczka!

Zapach znów jakby zatrzymał się w czasie 20 lat temu. Ale mi to nie przeszkadza, w sumie to miła odmiana po kwiatowo-perfumowych, ostrych zapachach popularnych kosmetyków do włosów. Wygląd ma zielonego, dość rzadkiego budyniu.


Nakładam na ok 2-5 minut. Po jej użyciu włosy są całkiem przyjemne, wygładzone. Tak naturalnie, a nie silikonowo.
Skład również prosty. Trochę chemii, ale kolejny raz spójrzmy np na skład takiego L'Oreala... Chmiel na trzecim miejscu.



Maska regenerująca do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych


Głównie jej szukałam. Nasłuchałam się i naczytałam i postanowiłam ją wypróbować. Najdroższa z całej półki, jakieś 6 zł (majątek!).


Ma postać biało-przezroczystego kremu, jest gęsta. Zapachem przypomina mi emulsję.

Czasem używam jej solo, a czasem po zastosowaniu wcześniej emulsji, 2 razy w tygodniu. Po jej użyciu włosy są wygładzone, miłe w dotyku. Daje radę nawet po zastosowaniu szamponu oczyszczającego z Garniera, który, choć rewelacyjnie zmywa wszystko z włosów, zostawia je sztywne i szorstkie.


Znowu chmiel wysoko, jako trzeci w składzie.


Podsumowując- bardzo przypadły mi one do gustu. Nie są to oczywiście moje jedyne kosmetyki, które obecnie stosuję do włosów, ale są moimi ulubieńcami i sięgam po nie najczęściej.

2 komentarze:

  1. Maska jest super, uwielbiam po niej włosy, są miękkie i takie fajnie "lejące" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam szampon pokrzywowy z barwy <3 a tą odżywkę do włosów z glorii mam, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń