czwartek, 4 grudnia 2014

Bing bling, czyli folia transferowa na pazurki

Nie jestem żadną artystką, ale kiedy uda mi się trochę zapuścić paznokcie, to lubię sobie czasem z nimi poszaleć.

Od dłuższego czasu okrutnie podobają mi się "lustrzane paznokcie". Takie o:

from google.com

Długo szukałam metody, aby takie cudeńka stworzyć i w końcu, po godzinach spędzonych na googlu znalazłam jedną: folia transferowa.
Czym prędzej postanowiłam to wypróbować. Dostałam raz w prezencie dwa kolory: różowy i złoty. Jednak po pierwszej próbie zaniechałam kontynuacji, a dlaczego- opowiem na końcu, po moim małym tutorialu jak ową folię nakładać :)



Co będzie potrzebne:
- arkusz folii transferowej (moja jest z Allegro, wiem też, że można ją dostać od Essence np)
- specjalny klej do folii
- nożyczki
-bezbarwny lakier



Krok 1:
Zmywam wszelki lakier i maluję paznokcie bezbarwnym/odżywką.


Krok 2:
Po wyschnięciu bazy nakładam cienką warstwą klej do folii. Na początku jest mleczny, po około minucie staje się przezroczysty- to znak, że można przejść do następnego kroku.



Krok 3:
Wycinam kawałek folii, prostokąt, który jest odrobinę większy od mojego paznokcia. Przykładam do pazura.


Krok 4:
Delikatnie pocieram cały paznokieć drugim, alby wszystko ładnie się przykleiło. Przezroczysta część zacznie odchodzić, to znaczy, że zamaszystym ruchem, poziomo do paznokcia, mogę ściągać. Jeśli zostaną jakieś niedociągnięcia, przykładam w te miejsca resztki folii jeszcze raz. Lub nie, jeśli nie są zbyt widoczne :)




Krok 5: 
Maluję wszystko bezbarwnym lakierem. I gotowe!


niestety nie mam zdjęcia z wyczyszczonymi skórkami :(


Plusy:
- śliczny wygląd i ekstra efekt!
- łatwość w nakładaniu; czytałam, że niektórym sprawia to problem, może zależy od folii, ale mi za dużych problemów to nie sprawiało
- możliwość wykonania wzorków, jeśli nałoży się klej tylko w odpowiednich miejscach (np kropeczki)

Minusy:
- jeden i największy: trwałość; jest to raczej rozwiązanie tylko na jedno wyjście, ozdoba, nawet pokryta bezbarwnym lakierem, jest dość miękka, przy mocnym tarci schodzi i zostają takie "glutki"; chciałabym to przetestować np pokryte żelem UV, ale niestety nie mam narzędzi ;)
Stąd właśnie moja lekka niechęć, bo chciałabym, aby ten śliczny efekt utrzymywał się trochę dłużej...

2 komentarze:

  1. Wygląda to ślicznie! Idealne na zbliżającego się Sylwestra ;p (jak chcesz zrobić żelem to wpadaj do mnie) ;)

    OdpowiedzUsuń