środa, 3 grudnia 2014

Recenzjum: Garnier Płyn Micelarny 3w1

Miała być recenzja kremu, ale tytułowy bohater tak mnie zachwycił (spoiler!), że to o nim będzie dziś mowa :)

Czyli o Płynie Micelarnym z Garniera 3w1 do skóry wrażliwej.
Kupiłam w sumie po pozytywnych opiniach w Internecie. Chciał, nie chciał, dawno już mi się skończył płyn do zmywania makijażu, na OCM ostatnio nie mam cierpliwości, a zmywanie samym mydłem Alepp było uciążliwe.

Poprzednio posiadałam ten płyn z Biedronki, jednak- jak dużą część dziewczyn- bardzo mnie podrażniał, szczypanie czułam przez co najmniej 15 minut. A i zmywał dość średnio, sporo płatków szło. Generalnie męczarnia.

Nigdy na markę i jakieś specjalne właściwości nie zwracałam uwagi. Choć marzyła mi się Bioderma, ale to dość spory wydatek, a z szukaniem w internecie nie chciało mi się gimnastykować, w sumie po policzeniu za przesyłkę wcale tak dużej różnicy w cenie od tej sklepowej nie było. A Garnier był w sumie podawany jako zamiennik.

I tak pojawił się u mnie różowy maluszek :) Choć nie do końca maluszek, bo ma aż 400 ml. Kupiony w Tesco za 21,99.




Po pierwszym użyciu zyskał już moje serce. Do demakijażu CAŁEJ twarzy (oczy pomalowane eyelinerem) zużyłam 2 (słownie: dwa) waciki. Nie tarłam oczu wcale. Chyba mam kolejnego ulubieńca wszech czasów :)

Kolejnym plusem, jaki zauważyłam to dobre odświeżenie twarzy. I mogłabym nawet zrezygnować z Aleppo, bo i tak zawsze jeszcze się nim "domywam". Płyn pozostawia też przez chwilę takie uczucie lekkiego chłodzenia, matuje, ale nie wysusza.

Póki co same ochy i achy. Co do delikatności to się nie wypowiadam, bo mam niewrażliwą skórę, ma po prostu dobrze myć i to właśnie robi. A skład to tylko 7 pozycji!

Nadaje się do każdego rodzaju skóry (Bioderma chyba ma dwa rodzaje w zależności czy sucha czy mieszana/tłusta).

Choć cena na pierwszy rzut oka wydaje się duża, ale
a) jest go aż 400 ml, przeciętny płyn do demakijażu ma 150-200 i jest połowę tańszy, zatem co za różnica :)
b) jak deklaruje producent rzeczywiście jest wydajny, bo nie zużywam go tyle, jak innych.

Z całego serca mogę polecić!


1 komentarz:

  1. Bardzo lubię ten płyn ;) a BeBeauty również mnie podrażniał:<

    OdpowiedzUsuń